Zaloguj się

Login
Hasło
Zapamiętaj mnie

Zaloguj się przez

Utwórz konto

Imię i nazwisko
Login
Hasło
Potwierdź hasło
Email
Potwierdź email
Oświadczam, że zapoznałem się z treścią regulaminu oraz że akceptuję jego treść.
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Baltic Media Group Sp. z o. o., z siedzibą przy ul. Grunwaldzkiej 82, 80-244 Gdańsk, w celach związanych ze świadczeniem usług dostępnych w serwisie.
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Baltic Media Group Sp. z o. o., z siedzibą przy ul. Grunwaldzkiej 82, 80-244 Gdańsk, w celach marketingowych, w tym na kontakt za pośrednictwem poczty elektronicznej ze strony Baltic Media Group Sp. z o. o. oraz parterów biznesowych wspópracujących z Baltic Media Group Sp. z o. o., zgodnie z Ustawą z dn. 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. z 2002 r., Nr 144, poz. 1204 z późn. zm.)

Dwaj Panowie w Spółdzielni

Śmiech improwizowany. Pubem Spółdzielnia zawładnęli panowie. Było ich dwóch i przyjechali z Wrocławia. Założenia swojego występu przedstawiali w prostych, żołnierskich słowach.

- Nie mamy chyba żadnej przewidzianej struktury, Jest to po prostu czysta improwizacja - mówi Mateusz Płocha z grupy Dwaj Panowie.

Której by nie było, gdyby nie interakcja z publicznością. 

- To co bierzemy od publiczności nas inspiruje i to niekoniecznie dosłownie. Ta inspiracja otwiera nasze głowy, a to co się z tego urodzi to druga sprawa - tłumaczy Artur Jóskowiak, drugi Pan.

Dwaj Panowie to grupa improwizacyjna, których jest w Polsce coraz więcej. Lubimy śmiech, a to przekłada się na duże zainteresowanie takimi występami. Jak wygląda krajowa  scena improwizowana?

- Różnie. Są grupy ze stażem, które czerpią doświadczenie z innych obszarów takich jak kabaret czy szeroko pojęta komedia. Pojawiają się też grupy młode - dodaje Jóskowiak.

Przykład idzie z Zachodu. O tym dobrze wie Mateusz Płocha, który swoje umiejętności improwizacyjne zdobywał w Stanach Zjednoczonych.

- Tam można się naprawdę więcej nauczyć, jest dużo spektakli improwizowanych na bardzo wysokim poziomie. Opierają się na pomysłach, których nie widziałem w Polsce. To jest zupełnie inny świat, bo improwizacja jest tam obecna od lat 50 - wyjaśnia Mateusz Płocha

Prognozy są jednak optymistyczne. W samym trójmieście takich improwizowanych grup jest dużo, a jedyne czego potrzebują to publiczność dzięki której mogą się rozwijać

 

Bartek Kucharski

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników. Portal pomorska.TV nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Wpisy niezwiązane z tematem artykułu, wulgarne, obraźliwe, naruszające prawo mogą zostać usunięte.
facebook